Arbeit, job, praca w EU- UE, USA
MAMON piatek, 07 marca 2008
Orwell przewraca sie w grobie. Film 1 h 45 min
22:00, kultur , o kulcie Mammona
Link
Kategorie: Wszystkie | Arbeit in der EU | Arbeitssklaverei | BRD |
Darmstadt | Grundeinkommen | Jelenia Gora | Warschau - EU - PL | die
Christen |
internet | job | nasze Judaica | o kulcie Mammona | Èesko ,
Slovensko
http://job.blox.pl
--------------------------------------------------------------------------- -
----
exclusiv
sowa.mypodcast.com sowamagazyn.blogspot.com
Kategorie: Wszystkie | Andrzej Ciolko | Andrzej Kumor | Andrzej
Marszalkowski | Christiane Link | Franti ek Bednár | Grzegorz Nied wiecki |
Henryk Kreuz | Lech Klekot | Lech Walesa | Remigiusz Dulko | Stanislaw
Tyminski | Stefan Kosiewski | Teresa Po piech | Witold Filipowicz RSS
piatek, 07 marca 2008
Sad nad Rzadem, czy Rzad nad Sadem?
Witold Filipowicz
Wyrok Sadu Najwyzszego jest wyrokiem ostatecznym. Dokonana w nim ocena
dzialan wysokich urzednikow panstwowych jest jednocze nie dyrektywa dla
przelozonych, co w takiej sytuacji obowiazani sa zrobic. Co zrobi premier
Donald Tusk, wkrotce sie okaze.
Stan panstwa prawnego
Przed Sadem Najwyzszym 19 lutego, sygn. akt II PK 256/07 odbyla sie
rozprawa przeciwko Urzedowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej.
Przedmiotem rozpoznawania skargi kasacyjnej byl sposob potraktowania bylego
dyrektora w UP RP, ktory objal stanowisko w wyniku wygranego konkursu.
Zatrudnionemu na 3 miesiace, rzekomo w celu sprawdzenia jego przydatno ci,
po uplywie terminu, kierownictwo Urzedu odmowilo podpisania nastepnej umowy.
Bez podania powodow. A wla ciwie z podaniem, bo pracodawca ma prawo i tyle.
Niezupelnie. Nawet w prywatnych firmach naruszenie prawa, naruszenie zasad
wspolzycia spolecznego tez nie korzystaja z ochrony prawnej art. 8 Kodeksu
Pracy. Tu za chodzi o urzad administracji publicznej, do ktorego stosuje
sie caly wachlarz innych przepisow, wylaczajacych dowolno c postepowania.
Bardziej szczegolowe opisy postepowania kierownictwa Urzedu Patentowego RP,
na przestrzeni kilku lat, przedstawiane byly w wielu tekstach. M.in.
Dyrektora na chwile przyjme , My czy ci, my przejrzy ci , Criminal-Prezes
dance , Patent na tanie panstwo , Syndrom lub czasopisma , czy
Postepowania zaciemniajace . Wszystkie dostepne w sieci.
Sad Najwyzszy, uzasadniajac wyrok uchylajacy wyrok Sadu Okregowego w
Warszawie dokonal druzgocacej oceny zarowno skladu orzekajacego w II
instancji, jak tez przede wszystkim kierownictwa Urzedu Patentowego RP.
Wprawdzie wyroki SN sa ostateczne i nabieraja mocy z chwila ogloszenia,
jednakze na bardziej szczegolowe wnioski i konkluzje trzeba troche poczekac
do czasu sporzadzenia pisemnego uzasadnienia. Ale juz na podstawie ustnie
wyglaszanych tez i twierdzen, oceniajacych urzednikow administracji rzadowej
wysokich szczebli, mozna ocenic faktyczny stan panstwa.
Tymczasem wystarczy przypomniec fragment wyroku Sadu Rejonowego w
Warszawie:
(sygn. akt VII P 464 /06)
( )Czynno c prawna stron w postaci zawarcia umowy o prace na czas
okre lony byla jak juz wskazano wyzej sprzeczna z zasadami wspolzycia
spolecznego, ale nie byla sprzeczna z prawem, bowiem zostala zawarta w
granicach zakre lonych przez ustawodawce w tre ci przepisu art. 48 ust 3.
Zmierzala jednak do obej cia prawa.
Cel obej cia ustawy polega bowiem na takim uksztaltowaniu tre ci umowy,
ktore pozornie nie sprzeciwia sie ustawie, ale w rzeczywisto ci zmierza do
zrealizowania celu przez nia zakazanego. Umowie o prace nienaruszajacej w
tym wypadku art. 48 ust 3 ustawy mozna stawiac zarzut zawarcia w celu
obej cia prawa, gdyz jej cel dyktowany byl wylacznie checia pozornej
realizacji wyniku konkursu, a w efekcie zmierzal do jego zanegowania. Majac
na wzgledzie powyzsze rozwazania Sad na zasadzie art. 59 kp w zwiazku z art.
56 kp zasadzil na rzecz powoda odszkodowanie (...) .
17:15, kulturzentrum , Witold Filipowicz
Link Dodaj komentarz »
Sad nad Rzadem
Sad Najwyzszy nie tylko podzielil stanowisko Sadu I instancji, ale w swojej
jednoznaczno ci ocen poszedl jeszcze dalej. W panstwie, ktore chce uchodzic
za demokratyczne i prawne, majace ambicje porownywania sie do demokracji
panstw zachodnich, ten wyrok SN bylby wyrokiem dla funkcjonariuszy
publicznych.
Roznie wprawdzie bywa z tymi demokracjami, niejedno sie tam wydarza, co
bulwersuje opinie publiczna. Kiedy jednak na wiatlo dzienne, do wiadomo ci
spoleczenstwa docieraja wiadomo ci o zjawiskach nawet duzo lzejszej rangi,
niz to, co wynika z przytoczonego fragmentu wyroku, reakcje i spoleczenstwa,
i wladzy sa jednoznaczne i zdecydowane.
Tytulem przykladu mozna przywolac nie tak dawne szwedzkie do wiadczenia.
Dwoch ministrow, po ujawnieniu, w jednym przypadku uchylania sie od oplat
abonamentowych, w drugim zatrudniania na czarno gosposi, juz nastepnego dnia
przestalo byc ministrami.
I nikt nie czekal na zadne sady, odwolania, nikt nie podejmowal prob
racjonalizowania czy innych ekwilibrystyk retorycznych, by sprawy zamazac,
zagadac, a w koncu ukryc. Wystarczylo samo ujawnienie sprzeniewierzenia sie
przez wysokich urzednikow panstwowych zasadom sluzby publicznej.
Jezeli ocena w najwyzszej instancji potwierdza, ze wysocy urzednicy
administracji rzadowej dopu cili sie naruszenia zasad wspolzycia
spolecznego, to nie ma tu miejsca na jakie pozorowane rozwazania o
ewentualnych bledach w zarzadzaniu.
Jezeli jeszcze Sad stwierdza dzialania w celu ominiecia przepisow prawa
przez wysokich funkcjonariuszy publicznych, to w faktycznie demokratycznych
systemach prawnych oznaczaloby to dla tych funkcjonariuszy mierc cywilna.
Zwlaszcza, gdy wyrok taki dotyczy osob tzw. zaufania publicznego, na
dodatek wykladowcy akademickiego, w tym zasad etyki, wychowawcy mlodziezy.
Jak odbierac to beda studenci Politechniki wietokrzyskiej, nie wiadomo. Ale
mozna przypuszczac, ze jakiej cze ci bedzie przykro.
Mozna, rzecz jasna, udawac brak wiedzy na ten temat. Mimo, ze publikacje
prasowe w gazetach prawnych juz sie ukazaly i poszly w wiat. Skape
wprawdzie i wykazujace jaki zadziwiajacy brak zrozumienia istoty tego
wyroku. Sprowadzanie go do jakiej pojedynczej sprawy sporu pracownika z
pracodawca, jakich sa setki, jest calkowitym nieporozumieniem.
Sad Najwyzszy w istocie ocenil tu system panstwa, ktory poprzez pryzmat
dzialania kierownictwa Urzedu Patentowego RP ukazal rzeczywisto c, z jaka
mamy do czynienia na co dzien. Ten obraz jest porazajacy.
A przeciez to tylko drobny wycinek, okruch zaledwie tej mrocznej
rzeczywisto ci. Jest o tym szerzej w wymienionych wyzej artykulach. Rowniez
o innych urzedach administracji rzadowej.
Slychac teraz o planowanej kontroli NIK w stolecznym Ratuszu, gdzie badane
maja byc sposoby przeprowadzania konkursow na kierownicze stanowiska.
Oczywi cie, tez dopiero po publikacjach prasowych. I to publikacjach
okre lonych mediow, bo wcze niejsze publikacje na te same tematy o
konkursach w samorzadach, np. Przejrzysto c niezupelna - dziwnymi
zrzadzeniami nie trafialy do wla ciwych czynnikow.
Choc do polowy kraju i kawalka wiata trafiaja bez przeszkod.
Aby wiec i tym razem ponownie nie umknely uwadze rzadu, z przyczyn
tajemniczych, informacje o stanie panstwa i kondycji kadr w administracji
rzadowej, kopie wyroku SN, otrzymaja imiennie, m.in. tak premier Donald
Tusk, jak i wicepremier Waldemar Pawlak, ktory jako Minister Gospodarki jest
organem nadzoru nad Urzedem Patentowym RP.
17:13, kulturzentrum , Witold Filipowicz
Link Dodaj komentarz »
Sad nad Sadem
Wyrok Sadu Najwyzszego w tej sprawie stanowi tez ocene zespolu orzekajacego
Sadu Okregowego w Warszawie (sygn. akt XII Pa 397/06).
Po wyroku Sadu I instancji nalezalo sie spodziewac, ze juz to stanowic
bedzie powazny sygnal dla rzadu, by baczniej przyjrzec sie dzialaniom Urzedu
Patentowego RP. Jak zadzialaly mechanizmy szwedzkie, mieli my przyklad.
Jednak RP, jak sie okazuje, dzieli od Szwecji, w sensie mentalnym, nie
niewielkie morze, lecz kilka sporych oceanow.
Urzednicy rzadowi, co bylo do przewidzenia, zaslonili sie oczekiwaniami na
prawomocny wyrok Sadu Okregowego, do ktorego obie strony wniosly apelacje. W
zasadzie slusznie o tyle, ze dopiero wyrok prawomocny ma powage rzeczy
osadzonej. Jednakze nie chodzilo przeciez o natychmiastowe i drastyczne
decyzje, ale tylko, a moze az o wszczecie drobiazgowej kontroli w materii,
jaka Sad I instancji ocenil w wyroku.
Tymczasem nie tylko nie zrobiono nic, ale nawet przeciwnie, zorganizowano w
czasie oczekiwania na rozprawe przed SO konkurs na prezesa Urzedu
Patentowego RP, ktory jakzeby inaczej Alicja Adamczak wygrala. Jako
jedyny kandydat w tym konkursie.
Szczegoly tego konkursu tez sa ciekawe. Jak chocby juz sam fakt, ze do
konkursu dopuszczono osobe, przeciwko ktorej zapadl wyrok sadowy. Nalezalo
przynajmniej zawiesic postepowanie konkursowe do czasu ostatecznego
rozstrzygniecia.
Urzednicy czekac nie zamierzali. Zupelnie tak, jakby z gory wiedzieli, ze
wyrok Sadu Rejonowego zostanie unicestwiony. I nie zawiedli sie. Sad
Okregowy po roku od wniesienia apelacji - calkowicie zmienil wyrok na
korzy c pozwanego Urzedu Patentowego RP.
Zmiana wyroku sama w sobie nie stanowi jeszcze jakiej szczegolnej
osobliwo ci. Zwlaszcza, gdy w gre wchodza przepisy, co do ktorych istnieja
mozliwo ci roznych interpretacji. Jednakze to, czego dokonal Sad Okregowy w
Warszawie zjezylo wlosy na glowie wielu prawnikom.
Sad II instancji nie dokonal odmiennej interpretacji przepisow, bedacych
podstawa orzekania w sprawie, ale w ogole
... wiecej »